niedziela, 3 października 2010

w moim baśniowym królestwie ...


w moim baśniowym królestwie
myśli rozproszonych
rzadko dochodzi do odwiedzin
nieproszonych gości
/bo i po co mi oni/
dobrze mi tak być sam na sam
ze sobą
/na wyłączność/
zamknąć oczy
uwolnić umysł
popłynąć na fali szkarłatu
szklanego grona
/chwała ci Bachusie/
dać unieść się marzeniom

nie potrzebne mi są
różowe okulary
mój
wyidealizowany świat
nie dopuszcza do mnie
/czasami/
ponurych myśli

mój nadopiekuńczy Cerber
jest mi wiernym strażnikiem

Morfeuszu
pora przewrócić mnie na drugi bok
/a i podrap jeszcze pod łopatką/


- teraz dobrze

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz