piątek, 15 października 2010

ironia losu...



odtrąć moje pragnienia
zdepcz je
wzgardź nimi najohydniej jak tylko potrafisz
może wtedy nadejdzie opamiętanie
poznałaś płomień moich myśli
czy jednak coś w tobie on zmienił

istnieje tysiące powodów
dla których powinienem zapomnieć o tobie
przegonić cię z moich snów
jednak gdy to próbuję uczynić
znajduję tysiące powodów
aby wciąż śnić o tobie

może gdy opadnie kurtyna
mojego w tobie zapatrzenia
moich nie ziszczonych pragnień
gdy spłonie nadzieja na spełnienie
powróci znów codzienność
monotonnie powtarzany rytuał

czyż nie pozostanie mi wtedy
spłonąć ze wstydu przed sobą

o ironio losu
gwiazdy też
gdy dość nieba mają
spadają

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz