czwartek, 28 października 2010

Polska antygonalna




mam już dosyć ciągłych afer i głupoty posłów
chociaż sami wybraliśmy do rządu tych osłów
zamiast służyć wiernie Polsce oni się mataczą
dobre imię mej ojczyzny w świecie ciągle szmacą

mam już dosyć Kaczyńskiego i jego zawiści
nie przynosi ona wszakże Polakom korzyści
wciąż podburza zamęt sieje, fortele szykuje
zgodę w kraju tak potrzebną zawzięcie rujnuje

wciąż są kłótnie i oszczerstwa błędów wytykanie
a nie lepiej się do pracy wziąć pośle baranie
przez te kłótnie i zawiści bieda, że aż piszczy
kryzys wszędzie się panoszy gospodarkę niszczy

Donaldowi też przyłożę za te obiecanki
za dziecięce jego myśli i wielkie zachcianki
jakże łatwo mamić naród Irlandią zieloną
stajesz się już powolutku Polską Antygoną

weźcie wreszcie się do pracy podwińcie rękawy
nie dla zysku ani kasy również nie dla sławy
lecz dla Polski ukochanej, w którą tak wierzycie
chyba, że tak po pijaku o niej wciąż mówicie


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz