sobota, 9 października 2010

dialog ze śmiercią ...





nie czekaj na mnie wciąż nie spieszno mi wszak jest
do twoich zimnych ust na śmierci mroczny chrzest
światem cieszyć się chcę uśmiechem witać dzień
ponurych twoich szat niech zniknie mroczny cień

bo życie wciąż się tli a serce rytm wybija
spocznij na laurach już twój cień niech mnie omija
mam jeszcze tyle spraw a czas wciąż szybko goni
mój anioł ze mną jest przed tobą mnie ochroni

otchłań nie wciągnie mnie kościstą zabierz dłoń
życia trzymam się wciąż nie straszna mroczna toń
lecz gdy nadejdzie czas ja hardym będę stać
nim złączy ciemność nas ku światłu będę gnać

więc odejdź wreszcie stąd weź palce swe kościste
strachu najadłem się gdy życie było mgliste
teraz pewnie iść chcę ochoczo przez swe życie
i łapać każdy dzień w radosnym mym zachwycie



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz