"Cnota ignorancji samooszukiwania się może być niezbędna dla przetrwania poety " Jim Morrison
poniedziałek, 9 sierpnia 2010
moje zmysły / tylko pięć /
uwielbiam /zapach/
nieśmiałych kobiet
przesiąknięty wonią
ciekawości
i ten zapach ich perfum
zmieszany z narastającym
podnieceniem
lubię /wzrok/iem śledzić
ich rozbiegane rzęsy
czułym muśnięciem warg
rozbierać powieki
namiętnymi pocałunkami
nakazać piersią
falować z podniecenia
lubię w/słuch/ać się
w ich przyspieszony
z napięcia oddech
wyszukać na pięciolinii
westchnień dźwięków
spełnienia gdy z jękiem
lubieżnym odpływają
lubię /dotyk/iem dłoni
rozgarniać ich włosy
błądzić po zakamarkach
ich rozpalonych ciał
czuć ten wybuch
dzikiej niepohamowanej
namiętności
lubię /smak/ować łez
ukrytych gdzieś
w zakamarkach oczu
scałowywać wilgotne usta
wciąż łaknące
namiętnych pocałunków
łapczywie smakować
uwielbiam zapach
nieśmiałych kobiet
a ty ?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz