"Cnota ignorancji samooszukiwania się może być niezbędna dla przetrwania poety " Jim Morrison
piątek, 6 sierpnia 2010
wszak ten świat nie jest rajem....
"wszak ten świat nie jest rajem
a raj nie na tym świecie nam jest dany"
nawet gdy wsłuchuję się w siebie
nie potrafię pojąć
ile sprzeczności jest we mnie
nie spodziewam się że wszystko w sobie zrozumiem
/ tak od razu / bez rachunku sumienia i skruchy
ale / teraz / kiedy tracę powoli wiarę
nie odczuwam już lęku
że kiedy nadejdzie / ten dzień / niespodziewanie
a naprzeciw mnie stanie z płonącym mieczem / by dzielić /
moja wina nie będzie aż tak przytłaczająca
żebym nie mógł udźwignąć jego wysublimowanego spojrzenia
może gdzieś tam w zakamarkach mojej duszy
tli się jeszcze światełko nadziei
podsycane Jego miłością
może nie zaprzepaściłem jeszcze swojego jestestwa
mimo że zimny podmuch codzienności
gasi we mnie resztki nadziei
moje trzewia nadal łapczywie chwytają
/ w mroku nienawiści / resztki nadziei
czym / kim / się stanę
gdy po sobie kości przez robactwo ogołocone pozostawię
czyjej pamięci się uczepię
by łzy bólem wspomnień wyciskać
gdybym tak pamięć móc wyczyścić ze złych wspomnień
o ile prościej i łatwiej byłoby mi żyć
wybaczcie mi / tam na górze / w swoim miłosierdziu
moje rozgoryczenie i gasnącą wiarę
ale już dłużej nie jestem w stanie
dźwigać mojego krzyża
uwiera mnie on i przytłacza szarą codziennością
/ a ja / nie mam w sobie wystarczająco mocnego postanowienia
by dźwignąć się po kolejnym / znów / upadku
bolesne i przykre doświadczenia pozostawiają po sobie
długotrwałe wrażenia na moim chorym sumieniu
czy tylko Tomaszowe świadectwo wiarę przywrócić mą zdoła
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz