i znów
tak chłodno za oknem
tak obco
pluj
gardź
pomiataj
co mi tam
wino raźniej wówczas
wątrobę pieści
wszak
poecie cierpienie rozgrzeszeniem jest
poecie niewiadoma jest drogowskazem
poecie przyjacielem wiernym w oczy wiatr
i choćby jutro
koniec świata mnie zbudził
jemu też wykrzyczę swój żal
raz się ponoć żyje
raz jeden ponoć umiera
więcej już myślą
więcej też mową
uczynkiem także więcej
wówczas
( skoro tego chcesz )
nie zgrzeszę
26.01.2014r.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz