Tego jeszcze nie wiem na pewno ale
te miejsca
które czasami odwiedzaliśmy
smakując kawy i nieodgadnionych spojrzeń
smakując kawy i nieodgadnionych spojrzeń
stają się z każdym dniem
coraz bardziej chłodne
nie mogę zaprzeczyć że kusi by
czasami zajechać do nich
wsłuchać się w chrzęszczący
na parkingu żwir
gdzie tak radośnie mnie witałaś
usiąść w kącie i nad filiżanką
kawy z mlekiem
wrócić myślami do tych chwil
gdzie więcej było w nas radości
niż znaków zaprzeczenia
Tego się raczej nigdy nie dowiem
czy zaniosłoby nas to z czasem na
obce osiedla
by powiedzieć wreszcie stop
niedomówieniom
tak czasami wybiegam za bardzo i
nazbyt szybko w przyszłość
nie pozwalając myślą na równowagę
prawdą jednak jest że prawda
więcej zamyka
niż na oścież drzwi otwiera
niż na oścież drzwi otwiera
nawet nam przyszło się z nią
zmierzyć
wybór jakkolwiek nie zaskoczył
to jednak przygnał wraz z
nadejściem zimy
tak wiele znaków zapytania
tak wiele znaków zapytania
Teraz słucham melodii utkanych
przez wiatr
nie próbując nawet odnaleźć w nich
tego dawnego blasku w zimnych
oczach
24.02.2013
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz