Po drugiej setce wódki zaczynam
sam siebie nie znosić
ponoć szeleszczę i wyłazi ze mnie
pieprzony egocentryk
dopijam (czasami) z trudem trzecią
i wracam do domu
sam siebie nie znosić
ponoć szeleszczę i wyłazi ze mnie
pieprzony egocentryk
dopijam (czasami) z trudem trzecią
i wracam do domu
nie zatrzymujcie mnie przy stole
nie chcecie mnie poznać
wkurwionego
11.12.2012r.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz