nie wywyższam się
ponad drzew korony
zaszczytów ani sławy
nie pragnę też
nie żądam odpowiedzi
gdy w oczy wiatr
nie żalę gdy deszcz
i rzucane kłody
nie wszystkie grzechy
spędzają z powiek sen
choć ludzka podłość
tak burzy mą krew
wzlotów już nie chcę
upadków też nie
pełnym oddechem
pozwólcie mi żyć
nie piszę go wam
lecz sobie ten wiersz
gdy skrzydeł już brak
i pusto tak w szkle
16.10.2012r.
Panie Robercie wychodząc z założenia, że dobrych wierszy się nie komentuje, lecz się je czyta z żarliwością serca, chciałbym podziękować Panu za Twórczość jaką przedstawia Pan na tym blogu. Dla mnie jest to pełen egzystencjalny profesjonalizm, zmuszający do refleksji nie tylko nad własnym życiem, ale i również życiem najbliższych. Michał.
OdpowiedzUsuń